wtorek, 25 marca 2014

OGNIEM I KONSTYTUCJĄ, CZYLI REWOLUCJA NA UKRAINIE - 10 MARCA 2014


Pełna sala Rady Wydziału była najlepszą oznaką potrzeby poruszenia tematu wydarzeń, mających miejsce u naszego wschodniego sąsiada. Wśród uczestników konferencji byli studenci, doktoranci oraz pracownicy naukowi Wydziału Prawa i Administracji UŁ oraz Studium Języków Obcych dla Cudzoziemców UŁ (a także innych wydziałów), w tym kilkoro gości z Ukrainy.


Pierwszy referat wygłosiła Ukrainka Maria Bevz. Już jego tytuł: Czy się słowiańskie rzeki w rosyjskie wleją morze? wskazywał, na jego emocjonalny charakter. Padły w nim takie słowa jak: Byłam na Krymie rok temu, widziałam wojskowe statki rosyjskie, dziwiłam się, czemu nie widać floty ukraińskiej. Wszędzie agitację „Partii Regionów”, nieznanych rosyjskich partii, ulicami chodzą marynarze rosyjscy, w centrum Sewastopola, naprzeciwko administracji miejskiej, znajduje się „Dom Moskwy”, nawet teatr jest imienia Czarnomorskiej floty Rosyjskiej Federacji! Było mi strasznie, bo to zagraża suwerenności państwa. Już wtedy pomyślałam, jeśli kiedyś będzie wojna z Rosją, to oczywiście ona zacznie się od Krymu. Ale nigdy nie miałam pojęcia, że zdarzy się to już teraz! (…) Naród ukraiński na ogół popiera Majdan: człowiek ze wschodu pomaga człowiekowi z zachodu bez względu na język. To konstatują nawet rosyjscy niezależni dziennikarze. Na Ukrainie nie panuje anarchia i bałagan, rosyjskojęzyczni nie są prześladowani (i nigdy nie byli). Po prostu wreszcie Ukraińcy stanęli na czele państwa, wreszcie zachcieli żyć lepiej. I to jest niewygodnie dla Putina. Nie każdy naród może obalić swojego dyktatora. I to jest cecha demokracji, cecha świadomości narodowej Ukraińców. Nikt nie myślał, że ta władza będzie obalona i poszukiwana za przestępstwa.

Kolejny referat wygłosił mgr Tomasz Lachowski na temat ewentualnego postawienia Wiktora Janukowycza przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Została postawiona teza, iż ujęcie byłego Prezydenta Ukrainy byłoby możliwe dopiero, gdy opuściłby on teren Federacji Rosyjskiej. Z kolei sam proces byłby pewnego rodzaju osiągnięciem oraz sprawdzianem dla haskiego trybunału, gdyż do tej pory zajmował się on przede wszystkim sprawami państw afrykańskich.

Następne wystąpienie, mgr Tomasza Grzywaczewskiego, dotyczyło oceny, czy działania Rosji na terenie Ukrainy noszą znamiona interwencji zbrojnej. Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca i pokazuje również, że Rosja złamała szereg aktów prawa międzynarodowego, w tym Kartę Narodów Zjednoczonych.

Referat mgr Macieja Zarzyckiego był poświęcony przedstawieniu wad ukraińskiego systemu wymiaru sprawiedliwości na przykładzie procesu Julii Tymoszenko. Jako największe zagrożenia dla jego prawidłowego funkcjonowania zostały przedstawione: brak niezawisłości sędziowskiej spowodowany ewaluacją sędziego przez władzę wykonawczą i ustawodawczą, uzależnienie sędziowskiego awansu od decyzji Prezydenta, połączenie stanowisk ministra sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego. Z tych rozważań została wywiedziona również lekcja dla Polski i innych krajów, że już wystąpienie choćby jednego przypadku, w którym sędziowie otrzymaliby polecenie od rządzących w sprawie treści wyroku lub sposobu prowadzenia procesu powinno wprawić społeczeństwo w zaniepokojenie i pchnąć do wystąpienia przeciwko władzy. Zanim precedens przerodzi się w powszechną praktykę.


Kolejny panel był poświęcony prawu konstytucyjnemu. Katarzyna Grabarczyk opisała wir konstytucyjnych zmian na Ukrainie, pokazując że od uzyskania niepodległości istnieje tam problem niestabilności ustroju oraz częstych prób zmieniania Konstytucji.

Bartek Błaszczyk zwerbalizował oraz zwizualizował łamanie praw człowieka na Ukrainie m.in. przez funkcjonariuszy Berkutu, stwierdzając że przedstawione przypadki kwalifikują się pod pojęcie ludobójstwa, otwierając jurysdykcję Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu.

Mgr Łukasz Łukowski przedstawił polskie i ukraińskie procedury opróżnienia urzędu Prezydenta, wskazując iż polskie regulacje również wymagają nowelizacji.

Ostatnie wystąpienie Witolda Pawelskiego dotyczyło historii Krymu oraz smutnych dziejów jego rdzennych mieszkańców, Tatarów, którzy, wyłącznie z powodu polityki ZSRR w postaci wysiedleń i kolonizacji rosyjskiej, stanowią obecnie zaledwie 12 % ludności w swojej ojczyźnie.

Żarliwa debata, znacznie wykraczająca poza założony czas jej trwania, pozwoliła uzupełnić referaty o dwa istotne wątki. Po pierwsze, prelegentom oraz dyskutantom udało się przewidzieć odłączenie się Krymu i stworzenie przez niego quasi-państwa, a następnie jego przyłączenie do Federacji Rosyjskiej. Po drugie, uczestnicy konferencji zauważyli również, że jednym z największych problemów Ukraińców, obecnym zwłaszcza w trakcie rewolucji, jest działanie z pominięciem instytucji prawnych (np. wypuszczenie zamiast uniewinnienia lub ułaskawienia Julii Tymoszenko), które prowadzi do braku poważania dla całego systemu prawnego.

Dyskusja nie skończyła się wraz z końcem konferencji i trwa nadal na Facebooku, na stronie eventu: https://www.facebook.com/events/487990294640847/?ref_newsfeed_story_type=regular Dlatego wszystkich zainteresowanych zapraszamy do wzięcia w niej udziału.

Organizatorem konferencji oraz debaty był mgr Maciej Zarzycki, przewodniczący Koła Naukowego Prawa Konstytucyjnego UŁ. Nieocenioną pomoc wnieśli również Kasia Grabarczyk i Bartek Błaszczyk oraz pozostali członkowie koła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz