środa, 11 grudnia 2013

KOPCIUSZEK GÓRĄ!

Obiecaliśmy Wam happy end i oczywiście jest! Kopciuszek wraz ze swoim obrońcą udowodnił niezbicie przed sądem, że Macocha i jej córki poddawały Adriannę Kopciuszek działaniom niezgodnym z Kodeksem Pracy.

Sąd zasądził na korzyść powódki 500 tysięcy złotych bajkowych. W sprawie zeznawało wielu świadków, między innymi: Mysz spod miotły, Inspektor PIP (na pół etatu, drugie pół zajmuje mu piractwo), obie córki Macochy oraz biegły psychiatra. Pozwana chciała udowodnić, iż pozew jest tylko i wyłącznie próbą zemsty za związek zmarłego ojca powódki z pozwaną, porzucenie przez Księcia (w tej wersji Książę odchodzi od Kopciuszka i związuje się z jedną z córek Macochy żyjąc z nią w szczęśliwym związku w Genewie).

Sąd nie miał wątpliwości, że Macocha nie dość, że sama stosowała wobec powódki mobbing, to jeszcze zachęcała do jego stosowania swoje córki. Dzisiejsza rozprawa była świetną zabawą, ale także dowodem na to, że nauka prawa to nie tylko zakuwanie kodeksów, to także sposób na życie i pasja. Zapraszamy Was do dzielenia się tą pasją razem z nami! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz